[03.05.2016] Bella Italia #2 – Jezioro Garda

Niedziela, 3 maja

Nie ma czasu do stracenia, dziś ruszamy na pierwszą wycieczkę. Planujemy  objechać dookoła Jezioro Garda. Jest to największe i zarazem najczystsze jezioro we Włoszech. Powstało w wyniku działania lodowca. Dookoła północnej jego części górują majestatycznie Alpy. Wokół jeziora położonych jest wiele uroczych miasteczek, w których można znaleźć dawne zamki czy fortece. Pierwszym naszym przystankiem jest Torri del Benaco. Postanowiliśmy się tu zatrzymać ze względu na ciekawą zabudowę oraz piękne widoki na jezioro. Niestety od kiedy przekroczyliśmy granicę włoską cały czas unosi się delikatna mgła, która jednak całkowicie zasłania słońce. Wyższe partie gór są za to okryte gęstymi chmurami.
Torri del BenacoKolejnym naszym przystankiem jest Malcesine. Chcemy stąd wjechać kolejką na szczyt Monte Baldo (2218m n.p.m.) i przejść się widokowym szlakiem. Co prawda z dołu szczytu nie widać z powodu chmur, ale mamy nadzieję, że to przewieje, albo, że może będziemy ponad chmurami. O my naiwni! Sama kolejka jest bardzo ciekawa, ponieważ jest to spora okrągła kabinka, która w trakcie jazdy kręci się wokół własnej osi, tak aby każdy mógł podziwiać piękne widoki na jezioro i góry. Dopóki widać cokolwiek na zewnątrz jest to super sprawa, jednak będąc we mgle i nie mając punktu odniesienia może się nieźle zakręcić w głowie. Po wyjściu z kolejki nie mamy już złudzeń. Nici z wycieczki. Mleko totalne, zimno i wieje. Przeczekujemy chwilę, ale widząc brak szans na poprawę pogody robimy kilka zdjęć i zjeżdżamy z powrotem do Malcesine. Zniesmaczeni rezygnujemy nawet ze zwiedzania tego miasteczka (czego teraz żałuję) i jedziemy dalej.
Widok na Malcesine z kolejki na Monte BaldoTakie mieliśmy widoki na szczycie Monte BaldoTak miała wyglądać nasza wycieczkaNastępnym przystankiem jest miejscowość Torbole, na samej północy jeziora. Tu również robimy krótki spacer. Północna część Gardy słynie z silnych wiatrów, jest to raj dla windsurfingowców. Faktycznie, wieje solidnie, dlatego też spacer nie jest długi i wracamy do samochodu.
TorbolePółnocny brzeg Gardy. Tu zawsze wieje.Przejeżdżamy przez Riva del Garda i kierujemy się z powrotem w kierunku Peschiery, ale tym razem zachodnim wybrzeżem. Trasa jest malownicza, ale zarazem emocjonująca. Droga wąska, co chwilę tunele. Kolejny punkt programu to Salò. Jest już późne popołudnie, więc zamierzamy zjeść tu obiad. Jednak nie jest to takie proste. Dobrze znane jest nam pojęcie siesty. Czyli czas pomiędzy 12 a 15 kiedy to sklepy, urzędy i inne instytucje są zamknięte. Jednak nie wiedzieliśmy o tym, że pomiędzy 14 a 19 we Włoszech wszystkie knajpy/restauracje są zamknięte. Przecież to najlepszy czas na jedzenie! Rozumiem jeszcze jak lato jest w pełni i żar leje się z nieba, wtedy zazwyczaj nikomu nie chce się jeść, ale żeby tak przez cały rok… Udało nam się jednak szczęśliwie znaleźć jedną knajpę, która była dostosowana do takich turystów jak my, którzy są głodni niezależnie od pory dnia, bo wytrzymać do 19 byłoby ciężko. Salò nie odbiega urodą od pozostałych miasteczek, które dziś widzieliśmy. Jest największą miejscowością nad zachodnim wybrzeżem jeziora. Głównym zabytkiem jest katedra z XV w. oraz Pałac Wspaniałej Ojczyzny z XVI w. Robimy krótki spacer, kilka zdjęć i jedziemy dalej. Do ostatniego zaplanowanego na dziś punktu, a mianowicie Sirmione.
Katedra w SalòSalòSirmione to niewielkie miasteczko, w którym znajduje się XIII-wieczny zamek. Miasteczko jest ciekawie położone, ponieważ znajduje się na długim półwyspie wcinającym się w jezioro. Jesteśmy tu już o zachodzie słońca, więc szybkim marszem udajemy się na koniec cypla, żeby zdążyć jeszcze coś zobaczyć „za jasności”. W Sirmione jest wiele średniowiecznych zabudować i rzymskich pozostałości, główną atrakcją jest XIII w. zamek Scaligerich. Na zamek już nie wchodzimy, bo za późno, a szkoda, bo z wieży roztaczają się podobno piękne widoki na cypel i jezioro.
Zamek Scaligerich w SirmioneSirmione po zmrokuSirmioneStąd do Peschiery mamy już zaledwie 10 km. Tu kończymy dzisiejszą wycieczkę. Łącznie wyszło nam ok. 160km.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.